Odzyskiwanie należności i windykacja w Turcji – dlaczego nie warto zaczynać w PolscePraktyczny poradnik dla Polaków (styczeń 2026)
- Joanna Kuruçaylıoğlu

- 2 godziny temu
- 3 minut(y) czytania
Wraz ze wzrostem liczby polskich firm i osób prywatnych prowadzących interesy w Turcji, coraz częściej pojawia się ten sam problem: brak zapłaty za towar, usługę lub inwestycję. Wiele osób instynktownie myśli wtedy: „najpierw załatwmy to w Polsce”. Tymczasem w realiach tureckiego prawa i praktyki egzekucyjnej jest to często najwolniejsza i najdroższa droga.

Ten artykuł pokazuje, jak w praktyce wygląda windykacja i odzyskiwanie należności w Turcji, dlaczego nie trzeba mieć wyroku ani nakazu zapłaty w Polsce oraz dlaczego w większości przypadków najrozsądniej jest od razu działać w Turcji.
Dlaczego windykacja w Turcji rządzi się innymi zasadami?
Pierwszą kluczową rzeczą, którą trzeba zrozumieć, jest to, że turecki system egzekucyjny jest niezależny od systemów państw UE. Polska nie ma z Turcją mechanizmu automatycznego uznawania wyroków w sprawach cywilnych, tak jak ma to miejsce pomiędzy państwami Unii Europejskiej.
Oznacza to w praktyce, że:
polski wyrok nie działa w Turcji „sam z siebie”,
polski nakaz zapłaty nie jest tytułem wykonawczym w Turcji,
każda próba egzekucji i tak kończy się postępowaniem przed organami tureckimi.
Dlatego kluczowe pytanie nie brzmi: czy mogę pozwać w Polsce, lecz:czy to ma sens czasowy i finansowy.Najczęstszy błąd: najpierw sprawa w Polsce
Z perspektywy praktyki prawnej ten schemat powtarza się bardzo często. Polski wierzyciel:
pozywa dłużnika w Polsce,
uzyskuje wyrok lub nakaz zapłaty,
dopiero potem próbuje „przenieść sprawę” do Turcji.
Efekt?
kolejne miesiące (a czasem lata),
dodatkowe koszty tłumaczeń i legalizacji,
osobne postępowanie o uznanie orzeczenia w Turcji,
i na końcu… i tak egzekucja według prawa tureckiego.
W praktyce oznacza to, że polski wyrok nie przyspiesza realnego odzyskania pieniędzy.Jak wygląda windykacja w Turcji w praktyce?
Turcja posiada rozbudowany i bardzo sprawny system egzekucyjny, oparty na tzw. postępowaniu egzekucyjnym bez wyroku (tzw. ilamsız icra).
To jeden z elementów, który najbardziej zaskakuje Polaków.W wielu przypadkach:
nie trzeba mieć wyroku sądu,
nie trzeba prowadzić długiego procesu,
wystarczy odpowiednio przygotowany wniosek egzekucyjny.
Dopiero jeśli dłużnik złoży formalny sprzeciw, sprawa trafia do sądu. Ale nawet wtedy to dłużnik musi się bronić, a nie wierzyciel „udowadniać wszystko od zera”.
Dlaczego warto zacząć sprawę bezpośrednio w Turcji?
Z praktycznego punktu widzenia rozpoczęcie windykacji w Turcji ma kilka fundamentalnych zalet.
Po pierwsze, działasz tam, gdzie jest majątek dłużnika – konta bankowe, nieruchomości, udziały, kontrahenci. To absolutnie kluczowe.
Po drugie, presja egzekucyjna w Turcji jest realna i szybka. Zajęcia rachunków czy majątku są dla tureckich przedsiębiorców i osób fizycznych bardzo dotkliwe, dlatego wiele spraw kończy się ugodą jeszcze przed procesem.
Po trzecie, unikanie podwójnych postępowań oznacza:
niższe koszty,
krótszy czas,
mniejsze ryzyko proceduralne.
A co z umową zawartą w Polsce lub po angielsku?
To kolejne częste pytanie. Dobra wiadomość jest taka, że:
brak umowy w języku tureckim nie przekreśla windykacji,
umowa zawarta za granicą może być podstawą postępowania w Turcji,
kluczowe znaczenie ma sposób jej wykorzystania w procedurze egzekucyjnej.
W praktyce wiele spraw opiera się nie tylko na samej umowie, ale także na:
fakturach,
potwierdzeniach przelewów,
korespondencji handlowej,
rzeczywistym wykonaniu świadczenia.
Windykacja czy proces sądowy?
To kwestia strategii. Nie każda sprawa od razu wymaga procesu sądowego. W Turcji windykacja i egzekucja są często pierwszym, a nie ostatnim krokiem. Dobrze zaplanowana strategia pozwala:
odzyskać należność bez wieloletniego sporu,
zabezpieczyć roszczenie,
zmusić dłużnika do negocjacji.
Proces sądowy bywa konieczny – ale nie powinien być automatycznym pierwszym ruchem.
Podsumowanie: gdzie naprawdę zaczyna się skuteczna windykacja?
Jeżeli dłużnik znajduje się w Turcji lub tam posiada majątek, odpowiedź jest prosta:skuteczna windykacja zaczyna się w Turcji, a nie w Polsce.
Polski wyrok często daje jedynie psychiczne poczucie „wygranej”, ale realne pieniądze odzyskuje się tam, gdzie działa system egzekucyjny.
Dlatego przed podjęciem decyzji warto zadać sobie jedno pytanie:czy zależy mi na formalnym orzeczeniu – czy na faktycznym odzyskaniu należności?
#windykacjawTurcji #odzyskiwanienależności #egzekucjawTurcji #prawoTureckie #prawohandlowe #prawoegzekucyjne #długiwTurcji #bizneswTurcji #handelmiędzynarodowy #polskiefirmy #sporyhandlowe #wierzytelności #umowyzagraniczne #pomocprawna #prawnikradzi #blogprawniczy #prawoMiędzynarodowe #Turcja2026




Komentarze