Malpractice a turystyka medyczna w Turcji – co zrobić w przypadku błędu medycznego?Szczególnie o leczeniu stomatologicznym i przeszczepach włosów
- Joanna Kuruçaylıoğlu

- 2 minuty temu
- 2 minut(y) czytania
Turcja od lat jest jednym z liderów turystyki medycznej. Polscy pacjenci przyjeżdżają tu głównie na leczenie stomatologiczne (implanty, korony, licówki) oraz przeszczepy włosów, kuszeni ceną, krótkimi terminami i intensywnym marketingiem klinik. Problem pojawia się wtedy, gdy efekt leczenia odbiega od obiecanego, a pacjent wraca do Polski z powikłaniami.
Wtedy pojawia się pytanie: czy to „ryzyko zabiegu”, czy już błąd medyczny (malpractice)? I co realnie można zrobić w Turcji?Czym jest malpractice w tureckim prawie?
W uproszczeniu, malpractice (błąd medyczny) w Turcji to sytuacja, w której:
lekarz lub klinika nie dochowali należytej staranności,
leczenie było niezgodne z aktualną wiedzą medyczną,
doszło do błędnej diagnozy, niewłaściwego zabiegu lub zaniedbań pooperacyjnych,
a pacjent poniósł szkodę zdrowotną lub majątkową.
Nie każdy nieudany zabieg = malpractice. Kluczowe jest to, czy naruszono standardy medyczne, a nie sam brak „idealnego efektu”.Najczęstsze problemy w turystyce medycznej
1. Leczenie stomatologiczne (zęby)
W praktyce najczęściej pojawiają się:
źle osadzone implanty,
infekcje po zabiegach,
brak diagnostyki (RTG, tomografia),
agresywne leczenie „na skróty”,
brak planu leczenia i dokumentacji.
Pacjenci często słyszą później: „tak miało być” albo „to normalna reakcja” – co nie zawsze jest prawdą.2. Przeszczep włosów
W przypadku transplantacji włosów powtarzają się:
zabiegi wykonywane faktycznie przez techników, a nie lekarzy,
nieprawidłowe pobranie graftów,
trwałe blizny i ubytki,
efekt znacznie odbiegający od tego, co obiecywano w ofertach i reklamach.
Tu bardzo często problemem jest rozbieżność między marketingiem a rzeczywistością zabiegu.Co możesz zrobić, jeśli doszło do błędu?
1. Dokumentacja to podstawa
Bez dokumentów sprawa praktycznie nie istnieje. Kluczowe są:
umowa z kliniką (jeśli była),
plan leczenia, zgody medyczne,
wyniki badań, zdjęcia „przed i po”,
korespondencja (WhatsApp, e-mail, reklamy).
📌 Uwaga: nawet screeny z Instagrama kliniki mogą mieć znaczenie dowodowe.
2. Opinia niezależnego biegłego
W sprawach malpractice w Turcji opinia biegłego jest kluczowa. To ona odpowiada na pytanie:
czy doszło do naruszenia standardów medycznych, czy nie.
Bez niej trudno mówić o realnych roszczeniach.
3. Droga cywilna, karna czy administracyjna?
W zależności od sytuacji możliwe są:
roszczenia cywilne (odszkodowanie, zadośćuczynienie),
postępowanie karne (w poważnych przypadkach),
skargi do organów nadzorczych i izb lekarskich.
W praktyce najczęściej wybierana jest droga cywilna, bo daje realną szansę na rekompensatę.
Największy problem pacjentów z Polski
Najczęstszy błąd to: „wróciłam / wróciłem do Polski i spróbuję załatwić to tutaj”.
Tymczasem:
lekarz, klinika i dowody są w Turcji,
prawo właściwe to prawo tureckie,
sprawy nie da się skutecznie poprowadzić wyłącznie z Polski.
Im więcej czasu mija, tym trudniej:
zabezpieczyć dokumentację,
powołać biegłych,
wykazać związek między zabiegiem a szkodą.
Czy takie sprawy mają sens?
Tak — ale tylko wtedy, gdy są dobrze przeanalizowane na początku. Nie każda sprawa jest „do wygrania”, ale wiele z nich:
kończy się ugodą,
albo realnym odszkodowaniem,
pod warunkiem szybkiej reakcji i właściwej strategii.




Komentarze