top of page

Terminy płatności w relacjach B2B z kontrahentem w Turcji – praktyka rynkowa i podstawy prawne

Współpraca z tureckimi partnerami handlowymi coraz częściej dotyczy polskich firm działających w sektorze produkcyjnym, tekstylnym, budowlanym, spożywczym czy e-commerce. Jednym z pierwszych zaskoczeń po stronie polskich przedsiębiorców bywa długość terminów płatności.


Czy 60 dni to standard? Czy 90 dni jest ryzykowne? Co, jeśli w umowie nie ma w ogóle terminu płatności?


Poniżej przedstawiam analizę z perspektywy prawa tureckiego – z odniesieniem do konkretnych przepisów, praktyki sądowej i obrotu gospodarczego.


1. Praktyka rynkowa w Turcji – 30, 60, a nawet 90 dni

W obrocie B2B w Turcji standardem są:

  • 30 dni – przy stałej współpracy, dostawach cyklicznych,

  • 60 dni – bardzo częste w handlu hurtowym i produkcji,

  • 90 dni – w większych kontraktach, szczególnie międzynarodowych.


Dla polskich przedsiębiorców, przyzwyczajonych do 14–30 dni, może to stanowić istotne obciążenie płynnościowe. W Turcji jednak jest to rynkowa norma – nie wyjątek. Co ważne: długi termin płatności nie jest sam w sobie sprzeczny z prawem.


2. Swoboda ustalania terminu płatności – podstawa prawna

Kluczowe znaczenie mają dwa akty prawne:


a) Türk Borçlar Kanunu (TBK – Turecki Kodeks Zobowiązań)

Zgodnie z:

  • art. 26 TBK – strony mają swobodę kształtowania treści umowy w granicach prawa,

  • art. 117 TBK – dłużnik popada w zwłokę, jeżeli nie spełnia świadczenia w terminie wymagalności.


Oznacza to, że strony mogą dowolnie ustalić termin płatności (30, 60, 120 dni) to, co zostało jasno zapisane w umowie, jest wiążące.


b) Türk Ticaret Kanunu (TTK – Turecki Kodeks Handlowy)

W relacjach między przedsiębiorcami zastosowanie ma również:

  • art. 1530 TTK – regulujący odsetki w transakcjach handlowych,

  • przepisy dotyczące odsetek za opóźnienie w obrocie handlowym.


W praktyce:

  • po upływie terminu umownego wierzyciel ma prawo do odsetek ustawowych,

  • w obrocie handlowym stawka odsetek może być wyższa niż w relacjach cywilnych.


3. Co jeśli umowa nie określa terminu płatności?

To sytuacja bardzo częsta w praktyce. Jeżeli termin płatności:

  • nie został wskazany w umowie,

  • nie wynika jednoznacznie z faktury,

  • nie wynika z ustalonej praktyki między stronami wówczas – zgodnie z art. 117 TBK – roszczenie staje się wymagalne po wezwaniu do zapłaty.


Oznacza to, że:

  • należy wysłać formalne wezwanie (notarialne – tzw. ihtarname),

  • od momentu doręczenia zaczyna biec termin,

  • po jego bezskutecznym upływie można naliczać odsetki i wszcząć postępowanie.


4. Odsetki za opóźnienie – teoria i praktyka

W relacjach B2B:

  • jeżeli strony ustaliły odsetki – obowiązuje stawka umowna,

  • jeżeli nie – zastosowanie mają odsetki ustawowe (na podstawie TBK i przepisów wykonawczych).


W praktyce sądowej sąd w pierwszej kolejności bada treść umowy, następnie fakturę, następnie ustaloną praktykę handlową między stronami. Dlatego brak precyzyjnych zapisów w kontrakcie może znacząco utrudnić dochodzenie należności.


5. Najczęstsze błędy polskich firm

Z mojej praktyki wynika, że polscy przedsiębiorcy popełniają trzy podstawowe błędy:


a) Brak jednoznacznego terminu płatności w umowie

(np. zapis: „płatność zgodnie z fakturą” – bez wskazania konkretnego terminu)


b) Brak określenia momentu rozpoczęcia biegu terminu

Czy termin liczony jest:

od daty faktury?

od daty dostawy?

od odbioru towaru?

od odprawy celnej?

c) Brak regulacji odsetek

W efekcie w sporze sądowym pojawia się spór nie tylko o zapłatę, ale również o samą wymagalność roszczenia.


6. Przykład praktyczny

Polska firma eksportuje tekstylia do Turcji. Umowa przewiduje: „Płatność w terminie 60 dni”. Nie wskazano od kiedy liczony jest termin, czy chodzi o dni kalendarzowe czy robocze, jaka jest stawka odsetek.


Kontrahent twierdzi, że termin biegnie od momentu wprowadzenia towaru do obrotu w Turcji, a nie od wystawienia faktury.


Efekt:

  • spór o datę wymagalności,

  • opóźnienie w naliczaniu odsetek,

  • konieczność opinii biegłego.

Jedno dodatkowe zdanie w umowie mogło temu zapobiec.

7. 30 czy 60 dni – co jest bezpieczniejsze?

Z prawnego punktu widzenia: nie ma „bezpieczniejszego” terminu, kluczowe jest precyzyjne sformułowanie zapisów. Z biznesowego punktu widzenia:

  • przy nowym kontrahencie rekomendowane są krótsze terminy,

  • przy większych kontraktach – zabezpieczenia (zaliczka, akredytywa, gwarancja bankowa).


8. Co rekomenduję polskim firmom?

W relacjach z Turcją rekomenduję:

  1. Wskazanie dokładnego terminu (np. „60 dni kalendarzowych od daty wystawienia faktury”).

  2. Określenie stawki odsetek za opóźnienie.

  3. Wskazanie prawa właściwego i jurysdykcji.

  4. Uregulowanie formy wezwania do zapłaty.

  5. Przy większych kontraktach – zabezpieczenia płatności.


Podsumowanie

W tureckim obrocie gospodarczym:

  • 30–60 dni to standard,

  • 90 dni nie jest wyjątkiem,

  • decydujące znaczenie ma treść umowy,

  • podstawą prawną są art. 26 i 117 TBK oraz art. 1530 TTK.


Nie problemem jest to, czy termin wynosi 30 czy 60 dni.Problemem jest brak precyzji.

W relacjach z Turcją umowa nie może być ogólna. Musi być precyzyjna.


Jeżeli Państwa firma współpracuje z kontrahentem tureckim i chcą Państwo zweryfikować zapisy dotyczące płatności lub przygotować bezpieczną strukturę kontraktu – zapraszam do kontaktu.

 

Komentarze


+90 541-675-74-57

Siedziba: Tuzla Free Zone, Aydınlı Sb Mah. Yelmen Cad. Serga Deri Binası No:14 / 204 Tuzla / İstanbul

Oddział: Başkent Emlak Konutları İlkbahar Mah. Doğukent Bulvarı D2 Blok No:37 Yıldız Çankaya Ankara

©2021 by JK Law & Consulting

Polityka Prywatności

  • Twitter
  • LinkedIn
bottom of page